Zielony Pies Rudy Kot

Test: Smycz Flexi New Comfort

Test: Smycz Flexi New Comfort

 

 

Tak sobie chodziliśmy z Leonem na tej Flexi, aż wymyśliliśmy, że może opiszemy nasze wrażenia w krótkim teście.


Leon dyktował: Smycz fajna, ładna, a jak Pani odpięła ze smyczy, żebym mógł sobie sam pobiegać, to już w ogóle była super.

To teraz może garstka moich bardziej rozbudowanych wrażeń. Testowaliśmy smycz Flexi New Comfort taśmową o długości 5m w rozmiarze M, czyli do max. 25 kg, w kolorze zielonym jak na zdjęciach, a zdecydowaliśmy się na nią ze względu na... kolor :)

Generalnie Flexi zawsze budziła moje obawy przed użyciem: czy sobie z nią poradzę i czy wykażę się odpowiednim refleksem i zdążę zablokować psa? Na szczęście w praktyce okazało się to prostsze niż w teorii. Chociaż uważam, że nie na wszystkie okazje się ona nada. Na pewno nie sprawdzi się w przypadku psów mocno ciągnących na spacerach, chyba, że mamy zamiar używać jej jak zwykłej smyczy, czyli albo maksymalnie rozwiniętej albo rozwiniętej do pewnego momentu, ale o tym później.

 

1. Obudowa smyczy

Zarówno obudowa, jak i mechanizm jej działania zostały porządnie wykonane, można rzec, iż faktycznie widać niemiecką jakość. Co do kolorystyki to oczywiście kwestia gustu, ale seria New Comfort ma naprawdę ładne kolorki. Na smyczy mamy przycisk i przesuwany guzik, po naciśnięciu przycisku blokujemy smycz – wygodne na krótkie zblokowanie i odblokowanie i niezbędne przy „ściąganiu” psa do siebie, natomiast przy pomocy przesuwanego guzika ustawiamy długość smyczy jaką ma do dyspozycji pies. Zmienianie tych „ustawień” jest płynne i intuicyjne, nie powinno przysporzyć problemów.

W modelach z serii New Comfort i Vario od rozmiaru M istnieje możliwość regulacji uchwytu, za jego pomocą możemy lepiej dopasować uchwyt do dłoni. Jeśli mamy drobną dłoń to podkręcamy sobie dolną część uchwytu tak, żeby nasz kciuk był w wygodnej pozycji do operowania przyciskami. W serii New Classic nie ma takiej opcji ani w smyczach rozmiaru S, ale w S i tak jest stosunkowo niewielki rozmiar uchwytu.

Dodatkowo do obudowy możemy przymocować sobie takie oto akcesoria Flexi:

  • pojemnik Vario Multi Box na woreczki na odchody lub na przysmaki (dostępny w kolorach szary z motywem kolorystycznym  lub czarny)
  • lampkę Vario Led Lighting System (szara lub czarna)
     

 

2. Smycz: Taśma lub linka

Decydując się na Flexi teoretycznie mamy do wyboru taśmę lub linkę, chociaż czasami takiego wyboru jednak nie mamy. Przykładowo smycz linka M nadaje się dla psów do max. 20 kg a smycz taśma M do 25 kg, przy rozmiarze L dostępna jest już tylko taśmowa. Plus taśmy, że rozwinięta jest lepiej widoczna.

W opakowaniu znalazłam jeszcze coś takiego jak kawałek taśmy z dwoma kółkami na końcach, nazwany, według instrukcji, taśmą zabezpieczającą. Tak, do smyczy jest nawet instrukcja. Według instrukcji karabińczyk smyczy powinno przekładać się nie tylko przez obrożę, ale również przez taśmę zabezpieczającą, aby w przypadku zerwania obroży zapobiec szybkiemu zwinięciu linki, które mogłoby spowodować obrażenia. Jeśli prowadzić psa cały czas na smyczy to można takie coś zainstalować, jednak kiedy od czasu do czasu na spacerze puszczamy psa luzem może okazać się to nieco upierdliwe.

 

3. Mechanizm rozwijania i blokada

Mechanizm póki co działa nienagannie i rzeczywiście, tak jak podaje producent, płynnie oraz szybko reaguje.

 

4. Przyciąganie psa do siebie

Według instrukcji powinno to wyglądać następująco: Wysuń ramię ze smyczą do przodu, naciśnij kciukiem przycisk blokady, przyciągnij ramię do siebie. Jeżeli zwolnisz przycisk blokady i wysuniesz ponownie ramię do przodu, linka zacznie się automatycznie zwijać. Powtórz czynność tyle razy, by pies znalazł się w wybranej odległości. Ok, sposób działa i przy psie który nie ciągnie nie jest to nawet takie trudne, ale tak oczywisty sposób przyciągania psa do siebie wcześniej nie przyszedł mi do głowy. Wyglądało to raczej: O, zatrzymał się, teraz! (i tu następowało skrócenie smyczy) lub w przypadku, kiedy bardziej mi zależało wydawałam po prostu komendę stój i zwijałam smycz na odpowiednią odległość.
 

 

5. Grupa docelowa a wygoda użytkowania

Zacznijmy od tego, że nie poleciłabym Flexi do nauki chodzenia na smyczy, chociaż teoretycznie po zablokowaniu na jakąkolwiek długość można jej używać jak tradycyjną smycz. Z tymże generalnie w smyczy automatycznej Flexi nie do końca o to chodzi. Uważam, że tradycyjna smycz do nauki będzie po prostu wygodniejsza.

Mając psa, który w miarę potrafi chodzić na smyczy i za bardzo nie ciągnie mogę stwierdzić, że Flexi będzie dobrym i wygodnym rozwiązaniem. Tam, gdzie potrzebujemy trzymamy psa krócej, tam gdzie możemy pozwolić na więcej swobody rozwijamy smycz. Smycz rozwija się i zwija w miarę potrzeby.

W sytuacjach bardziej stresujących i dynamicznych, kiedy potrzebuję psa szybko odciągnąć od np. drugiego psa, w naszym przypadki lepiej sprawdza się zwykła smycz, łatwiej ją złapać na bardzo krótko i nie muszę się bawić w przyciąganie psa za pomocą guzika, a łapanie taśmy lub jeszcze gorzej linki Flexi na pewno nie należy do najprzyjemniejszych.

Podsumowując, jeżeli posiadamy psa, który nieźle chodzi na smyczy, można zaryzykować i nabyć Flexi, a nuż nam się spodoba i spacery staną się jeszcze bardziej przyjemne :)

smycz automatyczna, smycz flexi, co na spacer
2017-08-31

CAT
...

24h/365dni

Zamawiaj online
...

Przelewy24

Płatność online
...

506 444 846

Zadzwoń